maggie

Moje zdjęcie
Wlkp, Poland
Mama lukierkowej Matyldy, posiadaczka męża i Kota:) Architekt wnętrz, Charakteryzator teatralny,wizażysta,malarka... Pasjonatka każdej dziedziny sztuki. Domatorka,lubiąca wyszywanie,pieczenie, klejenie,dzierganie i całą masę innych rzeczy:)

czwartek, 2 lutego 2012

Coś się kończy.... i że niby nie ma ludzi niezastąpionych?

Nasza Noblistka-  Komitet Noblowski w uzasadnieniu przyznania poetce nagrody napisał: "za poezję, która z ironiczną precyzją pozwala historycznemu i biologicznemu kontekstowi ukazać się we fragmentach ludzkiej rzeczywistości".

"Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać.
Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać.
Zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami. I będą skurczone liście.
Jagody z czarnymi plamami.
Trzeba mnie wziąć do domu, przy stole dębowym posadzić.
Trzeba mnie długo pieścić, po zimnych stopach gładzić.
A kiedy sen mnie zmorzy albo zaleję się łzami, długo po czole miedzianym ciepłymi wodzić ustami..."

W.Szymborska

I tak sobie znowu pochlipałam od rana...

Boli mnie dusza....
Odeszła ... cichutko , we śnie....

Miała 89 lat, to piękny wiek...
Zostawiła po Sobie tyle piękna, tyle ciepła i dobra... mój mąż nie rozumie poezji, i otwarcie się do ego przyznaje. A czasem śpiewając nawet nie wie że śpiewa Jej słowa...

‎"Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy"

Piekna pogodna i smutna dusza.
Niesamowita mądrość....
Lekkość i sprawność w prostocie przekazu...
Lubię czystość i taką dziewiczość, bo najbanalniejsze słowa są najszczersze, najprostsze, najlepsze....
A wiecie czego nie lubię?
Nie lubię po takich zdarzeniach natłoku w mediach, przepychu ludzi w księgarniach, szukania Jej w piosenkach... bo to tylko chwila, zafascynowanie, rozgłos... a potem cisza....
obyśmy nigdy Jej nie uciszały, oby nasze książki stojące z Jej poezją miały rok wydania 1990 a nie 2012...
Oby to nie była chwilowa fascynacja, której nie toleruję, a czysta miłość do tego co dla nas zrobiła...
Dziękuję za tyle słów, mądrości, i tego czegoś co się nie powtórzy...

Bo ja wiem że są ludzie, których nikt nie zastąpi.....
Pomyślcie


Dwóch wielkich , wspaniałych....
nieobecnych...
szkoda...

5 komentarze:

  1. smutno...żal...na szczęście mam jej wiersze we wcześniejszym wydaniu...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. uwielbiam jej wiersze.. Nic dwa razy ah piękny. Niestety taka kolej rzeczy.. Jednak zostanie ona na zawsze w naszej pamięci i kulturze choćby przez piękną poezję, którą tworzyła

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. masz racje wszyscy fascynują się na chwilkę , po rozgłośie w mediach , też tego nie lubię , ja tam kocham poezje uwielbiam od zawsze , to u nas wręcz rodzinne , ciocia poetka wydała kilka tomików , wujek poeta też wydał sporo , ja jeden za czasów szkoły średniej , smutno mi sie wczoraj zrobiło jak przeczytałam wiadomość o odejściu tej Wielkiej Kobiety , a takiej małej w swej skromności ach..... a ty kochana tak nie płacz , zobacz słonko świeci :))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Wielka strata :( Nikogo nie można zastąpić. Każdy jest niepowtarzalny. Duszy nie da się sklonować...
    Od wczoraj w smutnym nastroju pozostaję. Ale po tomiki na półkę zawsze będę mogła sięgnąć. Jeszcze tego roku ukaże się ostatni - niedokończony. A który wiersz ulubiony? Chyba "Urodziny". Ale moje credo to słynne cztery wersy "Czemu ty się, zła godzino..."

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Najstarsza pozycja z mojej półki: W. Szymborska, Wybór wierszy, PIW, 1979

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Pasek wideo

Loading...

każdy wreszcie znajduje to czego szukał

każdy wreszcie znajduje to czego szukał